|
.życie. @ 2007-10-26 20:08
Dzisiaj bardzo źle się czułam i zamiast iść na trening poszłam spać. Miałam sen... Śniło mi się, że jestem na jakimś takim dziwnym spotkaniu, gdzie były moje kumpele, znajomi, rodzice kolegów, nauczyciele... I była tam taka sytuacja która uświadomiła mnie, że nic nie trwa wiecznie, że wszystko się w życiu kończy, mija, że potrzeba krótkiej chwili, niedopowiedzienia żeby coś znikneło jak mgła. Prysnął czar. Jak się obudziłam byłam zadowolona, że już się dobrze czuję ale zarazem załamana z faktu do którego doszłam... Jakoś tak... bez sensu? Komentuj [1] .end. @ 2007-06-27 08:45 Koniec. Skończyło się. Nie ma. A może to dopiero początek? *** Nie wiem co robić i jak z S. ;* Zagadywać, nie próbować, czekać? I don't know PS. Kocham Cię S. Komentuj [2] .on down. @ 2007-06-21 13:52 I poddałam się Nie próbowałam nawet walczyć Przegrałam... Zrezygnowałam z tej miłości. Doszłam do wniosku że to nie ma sensu... Nie odważyłam się TEGO powiedzieć a wczoraj miałam okazję No i nie miałam jakoś chęci... Jakby on chciał żeby z tego coś wyszło dawał by jakiś znak A nie robi nic Ten rozdział zamykam na wiele mosiężnych spustów end. Komentuj [0] .my love. @ 2007-06-17 17:56 Znowu się zakochałam... Ktoś może powie : "kochliwa jesteś" ale to tylko głupie farmazony Teraz to mnie chyba wzięło na poważnie Cały czas myślę o Panie X. ;* Już kiedyś byłam w nim zakochana... I zamierzam mu o tym powiedzieć ale boję się że zabraknie mi odwagi Kiedyś sam mi powiedział że jak się kogoś kocha to trzeba tej osobie to powiedzieć I zrobię to...albo i nie...boję się Ale czego?że mnie wyśmieje,powie kumplom i będą szydzić? z uczuć nie powinno się śmiać... Carpe Diem! ------------------- Wczoraj miałam komers.Było zajebiście!Z kolezanką cały czas tańczyłyśmy a jak sprzęt wysiadł to zaczełyśmy śpiewać a inni się do nas przyłączyli.To było cudowne. A teraz przepraszam państwa, idę na szługa... die. TT Komentuj [2] what I do...? @ 2007-04-09 21:20 Święta na szczęście jakoś minęły spokojnie...tylko że przytyłam 5 kg!;( na treningach bd musiała to zrzucić!Jakoś tak wszystko się pokręciło...pozmieniało jak w kalejdoskopie...No bo niby zerwałam z Ozem,czasami tego żałuję że za wcześnie powiedziałam : koniec... Ale tego już się nie zmieni.Teraz on chodzi z panną której jestem ciotką :| bleee... Pan B. już do mnie nie zarywa,wogóle nie piszemy i nie gadamy, z panem W. jest podobnie... :/ no a jeszcze inny koleś to działa normlanie na 2 fronty...chodzi z taką laską,zarytwa do mnie, bo podobno 'ma na mnie ochotke' Hehe jeszcze na gygy pocieszam qmpla...A mnie kto pocieszy i doradzi?Zawsze to ja jestem pielęgniarką zranionych serc i siostrą pocieszycielką... :( "Kolejna łza goni łzę Komentuj [4] Tak jak to, nie jest obce nic @ 2007-03-16 16:23 Czuję obcość wszystkiego i to zupełnie naturalnie ![]() ![]()
Komentuj [4] BaL 2007 i cała reszta... @ 2007-02-18 09:31 Wczoraj miałam bal karnawałowy.Był on wyłącznie dla klas 3 gim.i osób towarzyszących(nie mówiąc już op opiece i nauczycielach).Ogólnie to było zajebiście!wszyscy bawiliśmy się przy muzie zapuszczanej przez kumpli z LO :P hiehie^^ wybawiłam się i to nieźle ( no i ślicznie wyglądałam w moich loczkach i sukience w wersji mini :D lol) Eks taaak się popisywał, że aż coś się działo no i zauważyłam że kątem oka mnie obczajał (hahahaha).No ja na imprezie byłam z kumplem który...cały czas za mną łaził! :| wkurwiające to było!wrrr...no i musiałąm jeszcze z nim tańczyć prawie cały czas...bleee.Ale pare razy odmówiłam mu :D:D No to chodzi o to,że qmpel z klasy zaczął dio mnie tak zarywać że ho ho!Miał wczoraj ze mną zatańczyć i nawet nie podszedł :( Nawet na jego prośbę wracaliśmy w piątek razem ze sql na nogach :P I na walentynki był u mnie :] bo akurat wtedy chorowałam :( W sumie to kochany jest i ... romantyczny :P:P No i nie wiem dlaczemu,co i jak ale...chyba ja coś do niego ten tees!Nawet nie wiem od kiedy!Tak jakoś wyszło...Zobaczę co będzie w czasie... Tak rano leżałam w łóżeczku isobie kminiłam...No i nie iwem czy miłość jest najważniejsza...Czy nie ważniejsze na świecie jest przyjaźń,zdrowie,dobra i zadawalająca praca,radość życia,spełnione marzenia itd?Ale z drugiej strony tye wszystkie rzeczy będą lepiej smakować jeśli podzieli sie nimi z ukochaną osobą!Chociaż...Miłość przecież zawsze może być nieszczęsliwa... PS.Chcę zmienić szablon ale nie moge sie zdecydować na jaki!Czy taki bardziej smutny,mroczny czy miłosny...a Wy co o tym myślicie? Zabiorę Cię właśnie tam gdzie jutra słodki smak Komentuj [1] ...Znowu w życiu mi nie wyszło... @ 2007-02-04 10:50 Ostatnio mam psychicznego doła...Nawet szlug nie pomaga jush tak,jak kiedyś...Wczoraj wieczorkiem,tak koło 19:00 poszłam z Agą na spacereq...Zaprowadziłam ją pod most...Zajebista miejscówa.Ciewmno wszędzie,czarna woda i światło z ulicznych latarni odbijające się w niej...cudo.Jeszcze wydra się pluskałą w wodzie niedaleko nas...Było fajnie,lubie ciemne miejsca i wogóle jeszcze mój chumoreq... Nie wiem co się ze mną dzieje...Jestem jakaś taka rozkojarzona,zamyślona,mało się odzywam,nie mam na nic ochoty...Nawet nie chcę na trening chodzić...ale idę...i mi nie wychodzi...Eks się pociął,qmpel ma też załamkę...Moja mama robiła badania i mam coś złe przeczucia... :( Nie wiem co robić...Chcę uciec w jakieś ciche,osamotnione miejsce i chwile tam pobyć,z daleka od wszytskich spraw...z daleka od wszystkiego...
To już jakiś obłęd...Nie wiem co się dzieje...Mam taką chuśtawkę nastrojów,że ash szok!Wypalę się od środka...Naprawdę już za niedługo... I jeszcze od niedawna odkryłam swoje zdolności parapsychiczne...Np.wiedziałam żeby nauczyć sie na historięi następny dzień facet pytał mnie,Nie chciałam zabardzo isć z eks na komers,miałam przeczucie,że się rozejdziemy przed nim i...tak się stało,koleżanka zadawała mi pytania dotyczące jej i ja ciągle dobrze odpowiadałam a nie znam jej zabardzo...ciekawe co będzie z mamą...
Komentuj [0] [?] @ 2007-01-28 16:14 Zerwałam z nim jednak 09.01.2007roku...5 dni później byłby trzeci dzień naszego chodzenia...Ale nie był :P hehe Robił mi przez długi czas wyrzuty,ryczał,ale chyba juz mu jakoś przeszło.Podobno dalej mnie kocha...ale.No właśnie,jest jedno ale.Bo dowiedziałam się z tajnych źródeł,że dwa dni przed komersem chce mi podłożyć świnię i powiedzieć,że jednak nie idziemy razem...i to ma być dalsza miłość? :| GLoopek z niego ;/ Ale wtedy jak to usłyszałam to wkurzył mnie... wrrr... Wczoraj wróciłam z obozu z Zakopanego.Codziennie miałąm treningi i wogóle to było zajebiście!Szkoda,że musiałam wracać,ale nic nie trwa wiecznie... CDN... Komentuj [2] Serce,pomóż,doradź mi! ;( @ 2007-01-07 10:58 Wszystko zabardzo się pokręciło...Wczoraj tak mniej więcej zaczeło mi się układać z facetem,wysyłał mi takie słodkie eski jak bardzo mnie kocha...Tylko,że ja spotkałam się z takim zajebistym kumplem (ma 195cm wzrostu,może nie jest jakimś cudem piękności,ale jest śliczny,poznałam go przez epa i wczpraj pierwszy raz sie spotkaliśmy,ma świetny charakterek,sieje niezłe bygi,genialnie się z nim gadało,trenuje kixboxing[czy jakoś tak to się pisze],genialnie się ubiera,i na mój ideał to spełnia wszystkie wymagania...).I ja po prostu nie wiem czy przypadkiem nie zakochałam się w nim...Albo nie zauroczyłam...Obaj są kochani ale nie iwem co robić...Serce,doradź mi!Chcę tylko żeby to się dobrze ułożyło,żeby nikogo nie zranić,żeby było sii...Albo wyjade,zostawie to i ich...zapomne...
Komentuj [3] |
e-blogi.pl [Za³ó¿ blog!] Subskrybuj blogi [Zamknij reklamy] |